napivo.pl - rowerem na pivo!
Pierwszy raz w historii, nasz coroczny trip nie odbył się w Maju, z powodu sytuacji z COVID-19 musieliśmy przełożyć na bardziej dogodny termin - padło na połowę Sierpnia. Poniekąd z powodu COVIDa, nie chcieliśmy się też zagłębiać gdzieś w dalekie rejony Czech. Wybór padł na oddaloną od Rybnika o 30km Opavę. Często pomijana i ignorowana w kontekście turystycznym miejcowość wydawała się idealnym miejscem do odwiedzenia. Do gangu dołącza Grześ, w składzie jest już 5 osób - rekord!
Podróż rozpoczynamy w Rybniku, gdzie wsiadamy do pociągu o 9.24 do Raciborza i o 10.10 jesteśmy na miejscu. Podobnie jak 4 lata temu, kierujemy się na południe w stronę granicy. Wtedy jechaliśmy słabej jakości ścieżką wzdłuż torów, teraz - korzystamy z nowo wybudowanej infrastruktury przeciwpowodziowej. Po nowych, szutrowo-asfaltowych ścieżkach jedzie się dużo wygodniej i przede wzystkim szybciej. Już po 40 minutach przekraczamy granicę. Przed samą granicą mijamy ciekawą wieś Bolesław, intrygującą architekturą. Na granicy kończy się droga, a zaczyna się ścieżka rowerowa - po polskiej stronie - odwrotnie!
4 kilometry za granicą jesteśmy we wsi Píšť - tutaj też robimy pierwszy postój na pivko w Hospudce u Martiny - w cieniu zadaszonego ogródka, w towrzystwie lokalsów 70+ zimne piwo smakuje wybornie.
Kolejny przystanek to dom kultury w Bohuslavicach, gdzie pod rozłożystym drzewem robimy drugie pivko oraz bramborove chipsy.
Krajobraz nie ulega zmianie - mijamy wsie i małe miasteczka, ruch samochodowy minimalny.
Mijamy Bolatice, które są wsią partnerską Rud Raciborskich - znanego i lubianego przez wszystkich miejsca.
Po drodze mijamy jedno z najładniejszych wysypisk śmieci.
W końcu docieramy do Stepankovic, gdzie kompletujemy hat-tricka i wypijamy trzecie tego dnia piwko.
Z niewiadomych powodów, nie serwują jedzenia - możliwe, że sa szybko byliśmy na miejscu. W tym miejscu żegnamy Grzegorza, który musi wracać do domu.
Będąc bardzo głodnym kierujemy się najbliższej restauracji w Chlebicovie, ale tam podobna sytuacja - nie serwują jedzenia. Jedyną opcją na jedzenie jest Opava, do której się kierujemy.
O 14.30 meldujemy się w Restaurace a minipivovar Nová sladovna - na stół wjeżdzają 3 porcje smażonego sera oraz risotto. No i autorskie pivko z restauracyjnego browaru.
Po obiedzie kierujemy się do miejsca, w którym mamy nocować - 3km na południe od centrum jest osiedle, obok którego stoi piętrowy dom. Już przed bramą czuć przyjemny słodkawy zapach trawki. Gospodarz Petr był bardzo miły i dużo mówił, po czesku oczywiście. Mamy całe piętro dla siebie, dwie łazienki, w pełni wyposażona kuchnia i duży pokój z miejscem dla 5 osób. Standard nie jest najwyższy, ale 50pln za osobonoc to znakomita cena za to, co otrzymaliśmy. Po odświeżeniu się i krótkim odpoczynku wsiadamy na rowery i kierujemy się ok 10km na południe, aby zobaczyć Státní zámek Hradec nad Moravicí - po drodze odwiedzając Pansky Mlyn - pięknie położony pałacyk restauracyjny, gdzie robimy szybkie piwko i parek v rochliku. Trasa do zamku to chyba najlepszy fragment trasy w tym dniu - wzdłuż rzeki, po pięknym asfalcie i wielu zakrętach docieramy do zamku, do którego prowadzi niemal pionowa droga w górę. Na miejscu jest bardzo ładnie i malowniczo, po szybkim obejściu zamku i ogrodów robimy 6 już tego dnia piwko w niedalekim ogródku Bernarda. Szybki powrót do Opavy, gdzie zostawiamy rowery i szykujemy się do wyjścia na kolację.
Wybór pada na Plzeňská restaurace - która znajduje się 500m od naszego domu. Wystrój nie powala, siadamy w zadaszonym ogrodku i zamawiamy u bardzo sympatycznej pani kelnerki. Po zamówieniu dań głównych i piwa, kelnerka pyta jeszcze i prilohy, co w naszym założeniu było pytaniem o dodatki do odań głównych, więc każdy wybrał ziemniaki z boczkiem i serem. Otóż nie tym razem! Dodatki są wielkości normalnego dania. Tak więc mamy 8 dań, a ja w dodatku zamówiłem przystawkę - tycinki pizzowe - te suche rogi z pizzy, które zwykle się zostawia. Siedzieliśmy tam chyba z dwie godziny, a i tak nie udało się wszystkiego zjeść - na szczęście była opcja zabrania na wynos, więc resztki z kolacji zostały zjedzone na śniadanie.
Po kolacji, okrutnie opici i przejedzeni, poszliśmy na spacer do centrum Opavy. Niewiele się tam działo, dopiero na rynku trochę ludzi w ogródkach piwnych, gdzie i my wylądowaliśmy. To, co na pewno przykuwa uwagę to interesujący pomnik na środku - wygląda jakby to był pomnik złotego mrówkojada - a to pomnik Opavskiego Szpiega. Na rynku robimy ostatnie tego dnia pivko, choć z wielkim trudem - zwyczajnie nie ma już miejsca! Wracamy do domu i przed północą idziemy spać.
Pomimo wypicia 9 piw budzimy się koło 7 - rześcy i w dobrym nastroju. Szybkie zakupy a potem śniadanko na tarasie, tuż przed osiedlem. Mamy sporo czasu, więc do 10 robimy siestę, podczas której leżymy i oglądamy archiwalne mecze tenisa z igrzysk w Atlancie 96. Odbieramy rowery, żegnamy Petra i jego kriminalnego psa i kierujemy się na pólnocny-wschód, w stronę Velkich Hostic. To wyjątkowo malownicza okolica, z mnogością pałacyków, parków, a nawet pola golfowego. Dalsza część trasy przebiega bardzo spokojnie, z przerwami na pivo w Kravare i Hlucinie - w atrakcyjnym ośrodku rekreacyjnym przy jeziorze. Kierujemy sie w stronę Ostravy a następnie odbijamy nieco na wschód, aby zahaczyć o Hermanice, a konkretnie - miejscowy browar, gdzie jemy obiad oraz próbujemy lokalnego pivka. Następnie, cofamy się do Ostrawy skąd ścieżką rowerową dojeżdzamy do samego Starego Bohumina, gdzie - tradycyjnie, Pod Złotym Dębem kończymy piwny maraton Odenbergiem 12tką. Ostatnie 2km do Chałupek to już formalność - powrót pociągiem o 16.40 do Rybnika i to już koniec naszej corocznej przygody. 125 km w dwa dni, 13 piw, masa jedzenia i fajnych wspomnień.
Podsumowanie
Dystans
125 km (67km + 58km)Koszt podróży
222,22 PLN / os.Koszt noclegu
50 PLN / os.Dzień 1
| Relacja | Odj. | Przyj. | Km | |
|---|---|---|---|---|
| train | Rybnik - Racibórz | 9:24 | 10:10 | 32km |
| directions_bike | Racibórz - Opava | 10.10 | 14.30 | 55km |
| directions_bike | Opava - Hradec - Opava | 16:10 | 18:20 | 20km |
Dzień 2
| Relacja | Odj. | Przyj. | Km | |
|---|---|---|---|---|
| directions_bike | Opava - Chałupki | 10.00 | 16.20 | 58km |
| train | Chałupki - Rybnik | 16.40 | 17.25 | 24km |
Galeria zdjęć
Mapy